:: severus-snape-dark-pageblog

::
:: Moja historia...

:: strona główna

22:15:24 2005-01-08

Moja historia...


Widoków na nowy rozdział nie widać, niestety póki co. Ostatni tydzień był kompletnie pozbawiony weny twórczej czy też ( co bardziej istotne czasu). Ale zauważyłam, że jest coś istotnego, co powinnam tutaj napisać. Otóż, pewnie ma miejsce przekonanie, że to jeden z dziecinnych blogów internetowych. Ech.. no i znów po części prawda, bo z pewnoscią nie można ominąć pewnej dozy śmieszności czytajac każdą część opwiadania, ale z drugiej strony, nigdy nie oceniaj człowieka którego nie znasz.
Więc, przydałąby się odpowiedź, dlaczego piszę.
Myślę, że to proste. Każdy ma swojego Severusa Snape'a, który jest jednocześnie najwiekszym przyjacielem i wrogiem. Śmieszne? Nie sądzę. Gdzie on jest? W środku, w innym człowieku.. gdziekolwiek. Bo domeną Severusa jest to, że nie potrafisz go określić w dwóch zdaniach. Nie umiesz powiedzieć : on jest zły lub dobry. Nie znasz go. Ja znalazłam swojgo Severusa, gdzieś daleko w przestrzeni. Był taki jak on, zadawał cierpienie i radość jednocześnie. Masochizm rozwinięty, celowy. Chyba powinien się tutaj wedrzej psycholog. Ale on odszedł, a niedługo to trwało i zapomniał. To nie były gówniane szczeniackie podchody. To było coś na co sie czeka. I wtedy własnie został mi tylko ten Severus we mnie i on podtrzymuje mnie przy życiu. Bo teraz tylko ja siebie zaskakuje, tylko ja potrafię nie poznać się na sobie do takiego stopnia.
A opowiadanie, tak jak ja, zyje własnym życiem. Dlatego nie wiem, co się stanie z Jenny, Severusem, Selene czy kimkolwiek innym. Nie mogę Wam powiedzieć niczego co nie mogłoby się zmienić. Sama chciałabym żeby Severus był szczęśliwy, ale czy mój wewnętrzny Severus będzie? Jeden on wie.

skomentuj (3)